|
|
||

Nie żyje 4 Francuzów, a 20 osób jest rannych w wyniku pożaru, który szleje w Katalonii, w północno-wschodniej części Hiszpanii, w pobliżu granicy z Francją – poinformowały władze katalońskie.
Mężczyzna oraz jego 15-letnia córka, ponieśli śmierć skacząc z klifu, aby uciec przed płomieniami. Do dramatu doszło niedaleko miejscowości Port-Bou. Trzecią ofiarą jest 75-letni mężczyzna, który zmarł na atak serca w comarce Empordà, kiedy ogień zbliżył się do jego domu w Llers. Piąta osoba zmarła w wyniku oparzeń trzeciego stopnia. Według doniesień hiszpańskiego ministerstwa zdrowia jest nią 64- letni Francuz.
Władze i strażacy z Katalonii potwierdziły, że wszystkie cztery ofiary były obywatelami Francji. mip201207cpgrdk
Pożar wybuchł w pobliżu Port-Bou w niedzielę około godziny 19, w odległości około pół kilometra od granicy hiszpańsko-francuskiej. Ogień, który zniszczył comarkę Empordà nadal sieje spustoszenie w północnej Katalonii. We Francji pożar zdołano już opanować- podał do wiadomości prefekt francuskiego departamentu Pirenejów Wschodnich.
Prawdopodobnie przyczyną pożaru było wypalanie traw przez jednego z mieszkańców La Jonquery.
Po stronie francuskiej ogień zniszczył kilkanaście hektarów terenu.
W akacji biorą udział strażacy z Hiszpanii i Francji, w sumie 80 samochodów pożarniczych. Z terenów zagrożonych ewakuowano 1300 osób. Bardzo wiele miejscowości jest pozbawionych prądu. Zapach spalenizny jest wyczuwalny nawet w odległej o 80 kilometrów Barcelonie.